Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samodzielność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samodzielność. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2019

Jęczy i marudzi. Co robić?

"Maaamo! Gumka mnie ciągnie! Popraw kucyk!"

Woła twoja córka, kiedy właśnie zaczęłaś rozmowę z przyjaciółką.  Nie miała tego problemu, kiedy byłyście same, ale teraz... ból stał się nie do zniesienia.

Domyślasz się, że chodzi o Twoją uwagę. Może za mało czasu jej poświęcasz? Może po ostatnich perturbacjach rodzinnych potrzebuje Cię bardziej niż zwykle? Przepraszasz przyjaciółkę, przerywasz rozmowę i poprawiasz małej włosy.

Ale kiedy sytuacja się powtarza, dziecko przychodzi z coraz to nowym problemem, jęczy, stoi z nieszczęśliwą miną, płacze i czeka na twoją reakcję, zaczynasz się zastanawiać co robić.

Najpierw cierpliwie wysłuchujesz narzekań, tulisz smutki, naklejasz plastry na niewidzialne rany, złościsz się na niesprawiedliwą nauczycielkę, która "się uwzięła", idziesz z awanturą do szkoły, ale stopniowo jęczenie coraz bardziej działa ci na nerwy.

Nie jesteś pewna czy droga, którą idziesz jest właściwa. Czy może lepiej byłoby ignorować marudę, bo przecież żadnej prawdziwej rany tu nie ma. Zastanawiasz się, czy za każdym zachowaniem dziecka stoi prawdziwa potrzeba? Jak radzić sobie z marudzeniem?

wtorek, 30 października 2018

Jak zachęcić dzieci do wykonywania obowiązków domowych?

Chcesz wychować samodzielnego, odpowiedzialnego, pewnego siebie i umiejącego planować człowieka. Wiesz, że codzienne obowiązki domowe są świetną pomocą w wykształceniu tych cech. Dzielisz zadania, robisz plany, ale...

Zamiast udanej współpracy i lśniącego domu, śmieci wysypują się z kosza, naczynia piętrzą się w zlewie, twoje upomnienia spotykają się z tym samym, przeciągłym "Zaaaaraz!", a niezmiernie zajęta latorośl ucieka do swoich bardzo ważnych spraw. Opadają ci ręce i bierzesz się do pracy, albo wściekasz się i grozisz karami. 

Kiedy emocje mijają, siadasz na kanapie z kubkiem herbaty i zastanawiasz się gdzie tkwi błąd?


Jak sprawić, żeby współpraca kwitła bez krzyku lub zniechęcenia? Co zrobić, żeby dziecku chciało się chcieć, żeby uczestniczyło w życiu rodzinnym jako producent, a nie tylko konsument?  Gdzie tkwi magiczny guzik, po którego naciśnięciu malec, a może już starszak poczuje się odpowiedzialny za wasz wspólny dom? 

czwartek, 18 października 2018

Obowiązki domowe dziecka, gwarancją sukcesu w życiu?

7 powodów, dla których warto wprowadzać dzieci w obowiązki domowe. 

Chcesz, aby twoje dziecko było szczęśliwe i osiągnęło sukces.
Co robisz?
Zapisujesz na angielski, zajęcia dodatkowe, pilnujesz odrabiania lekcji, zwalniasz z innych obowiązków, żeby miało czas na naukę i wypoczynek.
I... brniesz w ślepą uliczkę...
Bo czy wyedukowane dziecko, będzie szczęśliwym dorosłym, który osiąga sukcesy w życiu?
Oczywiście, że nie, jeśli poza intelektem nie zadbamy o inne ważne elementy - emocje, relacje z innymi itd. Sprawy przyziemne i codzienne, jak mycie łazienki, ścielenie łóżka czy gotowanie obiadu też są bardzo ważne. Ale jaki one mają związek ze szczęściem i sukcesem? Dziś spróbuję cię przekonać, że ogromny!

poniedziałek, 13 listopada 2017

Jak zachęcić dziecko do sprzątania?

W domu dramat. Książki, ubrania, zabawki, wszystko leży, gdzie popadnie. Bałagan irytuje, męczy, zmusza do działania. Przechodząc do kuchni rozgarniasz rzeczy nogą, podnosisz swoją bransoletkę, która nie wiadomo skąd się tu wzięła i próbujesz sobie przypomnieć, jak to było w czasach przed dziećmi. Masz już dość odkładaniem rzeczy na miejsce, proszenia o pomoc, upominania i awantur, którymi się to często kończy. Chcesz odzyskać utraconą przestrzeń, ład i spokój, ale czy to w ogóle możliwe?


czwartek, 23 marca 2017

Jak i po co uczyć dzieci samokontroli?

Smakowite, błyszczące lukrem ciastko pyszni się na talerzu. Za stołem przedszkolak wbija wzrok w ulubiony słodycz. Ślina zbiera się w ustach, zapach drażni nozdrza. Ale... dziecko nadal siedzi i nie wyciąga ręki. Dlaczego? Bo bierze udział w eksperymencie. Może zrobić to,  na co tak bardzo ma ochotę, czyli zjeść ciastko. Jednak jeśli poczeka na powrót badacza, który zaraz wyjdzie z pokoju i wróci za ok. 20 minut, dostanie drugi słodycz w nagrodę za wytrwałość. Co zrobi? Pierwsze dziecko pochłania ciastko zanim dorosły wyjdzie. Kolejne wącha, nadgryza, liże lukier. Jeszcze inne patrzy w drugą stronę, potem zamyka oczy. Niektóre wytrzymują całe dwadzieścia minut. Wtedy wraca badacz i  zgodnie z obietnicą wręcza premię wytrwałym.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Blaski i cienie wakacyjnych przyjaźni

List od zaprzyjaźnionej mamy:

"Szymek poznaje nowych kolegów na półkoloniach, naszych wakacjach, obozie i po tygodniu musi się z nimi żegnać. Przeżywa te rozstania. Za każdym razem mu smutno i chce zostać dłużej. Jak mu pomóc? Czy lepiej żeby miał mniej wyjazdów, poznał mniej kolegów i rzadziej się żegnał? Żeby więcej był u dziadków?  Co Pani radzi?"
 
 
Kiedy czytałam ten list, cieszyłam się, że Szymon tak dobrze odnajduje się w nowych sytuacjach, szybko zaprzyjaźnia się z dziećmi i dobrze się z nimi bawi. Wspaniale też, że ma taką uważną mamę,  która dostrzega jego uczucia, chce mu pomóc i zastanawia się, co będzie najlepsze dla jej synka. Ale co z rozstaniami? Bólem po stracie przyjaciela?

środa, 27 maja 2015

Ucieknijmy do lasu!

"Czemu ja muszę bez przerwy wędrować, przecież tyle innych zajęć jest .." nucę piosenkę Włóczykija i kontynuuję "Chcę wolny być jak ptaki, wooooolny jak ptaki! Jest tak, jakby ktoś, wołał choć, choć, choć, budząc moją Włóczykija krew!"
Śpiewam, a potem wyruszamy całą rodziną do lasu za domem, albo dalej: nad Wisłę, nad Biebrzę, na Mazury, gdzie oczy poniosą. Tyle jeszcze dzikich miejsc w naszym kraju, że wciąż jest możliwość, żeby choć na chwilę wyjechać w przyrodę.





czwartek, 23 października 2014

Samodzielność - jak i po co?

Kiedy dać wolną rękę i w czym? Czekać, aż dziecko będzie się domagało, czy samemu powoli ustępować pola? A może wyręczać, kiedy woła "ja sama!" i nie chce naszej pomocy przy ubieraniu? My zrobimy to szybciej, dokładniej, a czas leci, do pracy spóźnić się  nie chcemy....

Pewnie nie wszyscy stawiamy sobie te pytania, często reagujemy odruchowo...ale ... prędzej czy później, w różnym zakresie, wszystkie dzieci po samodzielność sięgają...

Zaczyna się bardzo wcześnie od: "ja sam" i pierwszych prób radzenia sobie samemu. Dziecko próbuje się ubierać, jeść palcami, łyżką. Na początku niezgrabnie. Brudzi siebie, stół, podłogę, mamę... Można wyręczać, wycierać co chwilę zachlapaną zupą buzię, ale można też dać  dziecku szansę. 

poniedziałek, 15 września 2014

Warto przeczytać i dowiedzieć się "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały..."

Dziś chcę spróbować namówić Was do przeczytania książki o której wielu słyszało, ale nie każdy po nią sięgnął. Mnie poleciła ją dawno temu mama trójki dzieci, jako jedną z tych, którą warto mieć stale w zasięgu ręki. Kupiłam, przeczytałam i czytam do dziś. Leży na stoliku nocnym, sięgam po nią nie tylko w chwilach zwątpienia.


"Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły" duetu Faber, Mazlish jest praktycznym poradnikiem. Autorki przez wiele lat prowadziły warsztaty wychowawcze, zbierały doświadczenia, weryfikowały skuteczność metod. Pokazują w sposób bardzo przystępny jak pomóc dzieciom, by radziły sobie z własnymi uczuciami, jak zachęcać do współpracy i samodzielności, jak chwalić i uwalniać dzieci od grania ról, pokazują też alternatywy kar. Treści podane są w sposób bardzo przejrzysty - znajdziemy w niej  komiksy streszczające poszczególne rozdziały, krótkie podsumowania całości.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Wychodzenie z domu z dzieckiem… jak to zrobić na czas i bezboleśnie?

Jedno z pierwszych porannych wyzwań – wyjść na czas z domu, żeby zdążyć do pracy, do przedszkola, do szkoły…  Dziecko się nie spieszy/ dziś akurat nie chce mu się ubierać / jeść śniadania / w ogóle wychodzić (niepotrzebne skreślić).

Co robić? Jak sprawić, żeby poranki nie kojarzyły się z ociąganiem, pokrzykiwaniem, frustracją?

Mamo, a po co?

My nerwowo zerkamy na zegarek, wydajemy kolejne polecenia: ubierz się! Jedz śniadanie! Myj zęby!  Dziecko grzebie z misce z zupą mleczną, 3 razy nakłada pastę na szczoteczkę, zagapia się w okno, postanawia się jeszcze pobawić… Może czuje się jak podwładny, który nie rozumie po co to wszystko i stosuje bierny opór…