Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 października 2017

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Deszczowe dni, spadające liście, nadchodzące zaduszki i głęboki głos Lany del Ray powtarzający jak mantrę słowa: "cause you and I, we were born to die" nie pozostawiają wyboru, czas napisać o śmierci.

Dzieci bardzo wcześnie się nią interesują. Już w przedszkolu zabijają w grach przeciwników, liczą ile im jeszcze żyć zostało, "strzelają" do przyjaciół w czasie zabawy, a nawet potrafią "skazać na karę śmierci" kolegę który zniszczył im wieżę z klocków. Ich rodzice jednak często boją się poruszać ten temat. Omijają bajki w których występują sierotki i macochy, mówią, że babcia wyjechała, a nie umarła, a zmarłą świnkę morską zastępują szybko nowym zwierzątkiem.

A o śmierci z dziećmi też można i należy rozmawiać. Tylko kiedy i jak?



piątek, 7 lipca 2017

Dojrzewanie. Czas się bać?



Kiedy nasze dziecko zbliża się do okresu dojrzewania, nadchodzi czas na poważniejsze rozmowy. O pryszczach, włosach, polucjach i miesiączce. Tematy naturalne, ale jak je poruszać z dzieckiem? Co mówić, żeby nie zawstydzić i nie wystraszyć potomka i ... siebie.
A może lepiej poczekać, aż dowie się samo? Od kolegów, z internetu, z filmów, łatwo dostępnych w telefonach, na szkolnym korytarzu. Zanim popełnimy grzech zaniechania, zastanówmy się nad paroma faktami. W Polsce od pornografii uzależniają się już ośmiolatki. Często przypadkiem trafiają na treści, których nie rozumieją i próbują dowiedzieć się więcej, aż do przerażającego skutku. Co zrobić, żeby temu zapobiec?

czwartek, 19 listopada 2015

Jak i po co uczyć dzieci rozpoznawania i nazywania emocji?

Adaś chodzi do przedszkola. Kiedy jest smutny płacze, kiedy wesoły śmieje się, a kiedy się złości. - krzyczy, gryzie i rzuca się na ziemię. Jego mama cieszy się radością synka, jakoś radzi sobie z jego płaczem, ale wrzaski i ciskanie przedmiotami doprowadzają ją samą do szału lub bezsilnej rozpaczy.
Nastoletnia Julia stara się ukrywać swoje uczucia, ale często przypomina małego Adasia. No może już nie gryzie... ale często płacze z "byle powodu", krzyczy, trzaska drzwiami...
Samo "uspokój się!" nie wystarczy. Możemy akceptować uczucia, stawiać granice, rozmawiać, ale dziś nie o tym.

czwartek, 29 października 2015

Przemoc i wykorzystywanie - zapobiegać, ale jak?

Początek roku szkolnego nie był łatwy. Jak zawsze dużo się dzieje. W przedszkolu nowe dzieci, nowi rodzice. Poznajemy się, oswajamy ze sobą. W domu powolny tryb wakacyjny przepychamy na szybsze tory. "6.30 pobudka, wstawaj, 6.30!" - krzyczy budzik w pokoju syna.  Ściągamy dzieci z łóżek i zaczynamy kolejny dzień.

Tempo i ilość zmian nieco mnie przytłoczyły. Aby odetchnąć i zainspirować się, poszłam na szkolenie Fundacji Dzieci Niczyje. Temat: "Prowadzenie zajęć dla dzieci nt.  profilaktyki przemocy i wykorzystywania seksualnego". Lekko nie brzmi, ale mimo to z przyjemnością weszłam w rolę "ucznia". Przy okazji obudziła się we mnie chęć napisania tu znowu.
Koniec przydługiej wakacyjnej przerwy!
Zaczynamy!

O co w ogóle chodzi z tą profilaktyką przemocy i na dodatek wykorzystywania seksualnego? Czy w przedszkolu już jest na to czas? Czy to nie za wcześnie? A może lepiej zacząć rozmawiać o tym pod koniec podstawówki? Czy nie nastraszymy dzieci? Kto i jak powinien zająć się tym tematem?
To parę pytań, które cisną się na usta? Ja też kilka z nich usłyszałam, kiedy ogłosiłam, że będziemy w przedszkolu taki program realizować. Odpowiedzi dla "naszych" rodziców, a przy okazji innych ciekawych tego tematu, poniżej...

środa, 4 marca 2015

"Wszystkich Was kocham najbardziej". Balsam dla serca brata lub siostry

Wyobraź sobie, że twój mąż przyprowadza do domu  piękną, młodą kobietę. Jest nią wyraźnie zachwycony. Wykrzykuje od drzwi w ekspresowym tempie:

"Zobacz kochanie, czyż nie jest śliczna?
Taka młoda i urocza!
Będzie teraz z nami mieszkać."

I dodaje przymilnie: "Bądź dla niej miła, proszę. Oddamy jej Twoje ubrania, które są już na Ciebie za małe. OK? W końcu należy od dzisiaj do rodziny."

Ja w takiej sytuacji, delikatnie mówiąc, nie byłabym zachwycona.

Podobnie może się czuć nasz ukochany jedynak, kiedy pojawia się w domu konkurent. Taka "nowa żona"zabiera uwagę, zabawki, miejsce w łóżku rodziców. Budzi mnóstwo emocji u starszaka. Nie tylko tych pozytywnych.
Skoro nie mamy zamiaru oddać malucha z powrotem do szpitala, ani pozbyć się go w żaden inny sposób, jak sugerują niektórzy strąceni z piedestału pierworodni, spróbujmy inaczej. Sposobów jest wiele, dziś polecam jeden z moich ulubionych - czytanie. Mamy kilka ulubionych książeczek na ten temat. Tym razem te, które jako pierwsze zagościły w naszym domu, kiedy pojawiło się drugie dziecko.



Książeczka "Wszystkich Was kocham najbardziej" Sama McBratney i Anity Jeram urzekła nas piękną formą. Rysunki Anity Jeram proste i urocze ilustrują historyjkę o rodzinie misiów, w której pewnego dnia jedno z dzieci zamyśla się głęboko... i ogarniają je wątpliwości.