I znów szkoła. Pierwszaki poznają nowe środowisko, starsi cieszą się ze spotkania z przyjaciółmi. Po pierwszych emocjach i wrześniowej rozgrzewce, zaczyna się nauka, a z nią przychodzi nuda i frustracja. Dzieciaki narzekają na kiepskich nauczycieli, odkładają zadania na później. Ty wspierasz, wymagasz, ale efekty są niewspółmierne do wysiłków. Masz dość, już na samą myśl o tym, co cię czeka. Chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, ale czy jego rozwój musi się wiązać z ciągłymi awanturami?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy w szkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy w szkole. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 września 2018
wtorek, 20 września 2016
Kto wychowa nasze dzieci?
Mail z podstawówki syna. Oferta szkolenia dla dzieci. A właściwie cyklu szkoleń, organizowanych przez firmę zewnętrzną. Mamy do wyboru 5 modułów. Większość rodziców optuje za dwoma z nich: z komunikacji. Jeden moduł trwa 90 minut. W tym czasie firma obiecuje nauczyć dzieci "kompetencji komunikacyjnych" dzięki, którym będą potrafiły odmówić osobom "zachęcającym je do niewłaściwych zachowań, np. spróbowania środków psychoaktywnych". Dzieci na zajęciach "zdobywają umiejętność mówienia nie". Może zdobywają, ale nie zdobędą. Nie wyobrażam sobie jak dziecko w tak krótkim czasie ma nauczyć się mówienia "nie" w sytuacjach trudnych? Czy mając nieasertywnych rodziców po 1,5 godziny ono będzie asertywne?
czwartek, 31 marca 2016
Odrabianie lekcji z dzieckiem - zło konieczne?
Nikt ze mną lekcji nie odrabiał. Dostałam się jednak do wybranego liceum, skończyłam studia i radzę sobie jakoś w życiu, nawet całkiem dobrze. Mam też wrażenie, że większość współczesnych rodziców może powiedzieć o sobie to samo. Dziś sytuacja prac domowych wygląda inaczej. Wielu rodziców (nawet gimnazjalistów) poświęca wieczory na siedzenie z dziećmi nad książką. Czy warto? A może zamiast wciąż sprawdzać wypracowania i słupki, możemy wykorzystać ten czas inaczej. Może nauczyć dzieci czegoś, czego nie da im szkoła?
Na pewno jako rodzice możemy kształtować postawę: nauka dla wiedzy, a nie dla ocen. Większość szkół ma niestety zupełnie odwrotne podejście. Prześcigają się w rankingach, a dzieci są zachęcane do uczenia się dla stopni. Dzięki temu szkoła może powiedzieć, że dobrze uczy. Jednak jaki będzie pożytek z czerwonego paska, czy świetnie rozwiązywanych testów, jeśli dziecko nie potrafi myśleć, albo uczy się tylko, żeby zaliczyć. Jak to zmienić? Można spytać popołudniu: czego ciekawego się dzisiaj nauczyłeś? Podkreślać, że ważna jest wiedza, a nie oceny. Rozmawiać o tym, czego dziecko się uczy i do czego ta wiedza się może przydać, zamiast o tym jakie były oceny z klasówki i jaka jest średnia klasy. Takie podejście sprawi, że dziecko będzie się chętniej uczyło, a dobre oceny będą tylko efektem ubocznym.
Kiedy dziecko zaczyna przygodę ze szkołą warto:
niedziela, 30 listopada 2014
Problemy w przedszkolu / szkole...
Dziecko wraca z przedszkola / szkoły z problemem:- Janek mnie bije,
- Kasia się ze mnie śmieje,
- Zuzia nie chce się ze mną bawić,
- pani Danusia nie pozwoliła mi rysować z dziećmi,
- pani od matematyki się na mnie "uwzięła" itd.
Czasem mamy ochotę od razu pójść do przedszkola / szkoły i powiedzieć co o tym myślimy. Często dopytujemy dziecko o szczegóły, czasem bagatelizujemy... Działamy na zasadzie odruchu, nawykowo, powtarzamy wyuczone we własnym dzieciństwie schematy, skuteczne bardziej lub mniej...
Chcemy pomóc, nie chcemy, aby nasze dziecko cierpiało, żeby było mu przykro....
Jak reagować w takich sytuacjach? Czy dzieci powinny poradzić sobie same? Czy podpowiadać im rozwiązania? Załatwić wszystko samemu? Dopytywać nauczycieli?
środa, 1 października 2014
Bezpieczeństwo - odcinek 2. Szkoła.
Czas mija, dzieci rosną, idą do szkoły... Już nie są cały czas pod nadzorem dorosłych. Na korytarzu, w łazience szkolnej, stopniowo także w drodze ze szkoły lub w domu mały człowiek musi radzić sobie sam. Jak sprawić, aby był bezpieczny?
Podstawy pozostają niezmienne: zaufanie do siebie, asertywność - szczegóły w poprzednim odcinku. Nie zapominamy o nich, ćwiczymy dalej, ale czy to wystarczy?
NA SZKOLNYM KORYTARZU zwykle jest głośno, często wesoło, ale zdarza się także, że pierwszy raz trzeba samodzielnie poradzić sobie z jawną agresją. Dziecko może być zaskoczone, kiedy ktoś się z niego naśmiewa, popycha je, kopie, albo wali nim o ścianę w ramach nawiązywania kontaktów (to niestety przykłady z życia w podstawówce w "dobrej" dzielnicy Warszawy). Co robić? Uciec? Schować się? Powiedzieć pani? Oddać?
Umiejętności rozwiązywania konfliktów i radzenia sobie z agresją część dzieci wynosi z przedszkola lub z domu, ale nie wszystkie... Czasem także sytuacje szkolne są na tyle inne i zaskakujące, że mały człowiek się gubi. Jak mu pomóc?
Umiejętności rozwiązywania konfliktów i radzenia sobie z agresją część dzieci wynosi z przedszkola lub z domu, ale nie wszystkie... Czasem także sytuacje szkolne są na tyle inne i zaskakujące, że mały człowiek się gubi. Jak mu pomóc?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


