środa, 27 maja 2015

Ucieknijmy do lasu!

"Czemu ja muszę bez przerwy wędrować, przecież tyle innych zajęć jest .." nucę piosenkę Włóczykija i kontynuuję "Chcę wolny być jak ptaki, wooooolny jak ptaki! Jest tak, jakby ktoś, wołał choć, choć, choć, budząc moją Włóczykija krew!"
Śpiewam, a potem wyruszamy całą rodziną do lasu za domem, albo dalej: nad Wisłę, nad Biebrzę, na Mazury, gdzie oczy poniosą. Tyle jeszcze dzikich miejsc w naszym kraju, że wciąż jest możliwość, żeby choć na chwilę wyjechać w przyrodę.





piątek, 24 kwietnia 2015

Sposoby na niejadka

Dziś o jedzeniu. A raczej o niejedzeniu. Bo kiedy dziecko jest małe, to raczej myślimy, że je za mało, a nie, że za dużo. Bywa też tak, że je całkiem sporo, ale nie to co, według nas, powinno.
 
W przedszkolu mieliśmy już dzieci, które nie jadły nigdy owoców lub warzyw, jadły tylko mięso, albo tylko kaszę, nie jadły obiadów, tylko kanapki itd. Był chłopiec, który nigdy nie jadł zup i dziewczynka, która nie umiała gryźć. Jak to możliwe? Zupełnie zwyczajnie. Po prostu się nie nauczyli.
 

Co robić, żeby dziecko jadło zdrowe, zróżnicowane posiłki?

środa, 4 marca 2015

"Wszystkich Was kocham najbardziej". Balsam dla serca brata lub siostry

Wyobraź sobie, że twój mąż przyprowadza do domu  piękną, młodą kobietę. Jest nią wyraźnie zachwycony. Wykrzykuje od drzwi w ekspresowym tempie:

"Zobacz kochanie, czyż nie jest śliczna?
Taka młoda i urocza!
Będzie teraz z nami mieszkać."

I dodaje przymilnie: "Bądź dla niej miła, proszę. Oddamy jej Twoje ubrania, które są już na Ciebie za małe. OK? W końcu należy od dzisiaj do rodziny."

Ja w takiej sytuacji, delikatnie mówiąc, nie byłabym zachwycona.

Podobnie może się czuć nasz ukochany jedynak, kiedy pojawia się w domu konkurent. Taka "nowa żona"zabiera uwagę, zabawki, miejsce w łóżku rodziców. Budzi mnóstwo emocji u starszaka. Nie tylko tych pozytywnych.
Skoro nie mamy zamiaru oddać malucha z powrotem do szpitala, ani pozbyć się go w żaden inny sposób, jak sugerują niektórzy strąceni z piedestału pierworodni, spróbujmy inaczej. Sposobów jest wiele, dziś polecam jeden z moich ulubionych - czytanie. Mamy kilka ulubionych książeczek na ten temat. Tym razem te, które jako pierwsze zagościły w naszym domu, kiedy pojawiło się drugie dziecko.



Książeczka "Wszystkich Was kocham najbardziej" Sama McBratney i Anity Jeram urzekła nas piękną formą. Rysunki Anity Jeram proste i urocze ilustrują historyjkę o rodzinie misiów, w której pewnego dnia jedno z dzieci zamyśla się głęboko... i ogarniają je wątpliwości.

środa, 21 stycznia 2015

'i-padzik' i my - o mediach elektronicznych w życiu naszych dzieci

W przedszkolu pięcioletni Jaś, wyraźnie spięty, podchodzi do nauczycielki i opowiada jak dziś w nocy obudził się i poszedł grać na i-padzie taty.  Czuje, że coś jest nie tak. Tym bardziej, że już kiedyś został przyłapany na nocnym graniu i rodzice nie byli zachwyceni. Mimo to, sytuacja się powtarza. Dziecko czuje dyskomfort, ale pokusa jest zbyt wielka. Czy to coś złego? Czy grozi czymś więcej niż niewyspaniem?

wtorek, 30 grudnia 2014

Tradycje. Pusta forma czy coś więcej?

Święta, święta i po świętach...  A jeszcze przed chwilą były: przedświąteczne porządki, pieczenie pierników, pakowanie prezentów, malowanie szyb sztucznym śniegiem, lepienie pierogów. Czy było warto? Czy tradycja to dziś tylko pusta forma, czy coś więcej? Wszyscy, z mniejszą lub większą satysfakcją, kultywujemy wiele zwyczajów,  nie tylko tych świątecznych. Na urodziny dzieci są goście, torty i prezenty, w niedziele obiad u teściów, w wakacje wyjazd nad morze itd.

Czasem pieczenie pierniczków jest raczej źródłem stresu i kłótni, niż pozytywnych emocji, które łączą rodzinę. Zastanawiamy się, czy warto.
Z okazji świąt dziś osobista  refleksja na ten temat.