środa, 19 kwietnia 2017

Bije, gryzie, szczypie. Co robić?

Uśmiechnięty, uroczy blondynek wchodzi na plac zabaw. Rozgląda się wokół. Podchodzi do piaskownicy. Wyrywa łopatkę Krzysiowi. Ten próbuje odebrać swoją własność. Dostaje po głowie. Ucieka do mamy. Blondynek zabiera się do budowania. Podążająca jego tropem mama, mówi miękkim głosem: "nie wyrywaj kochanie" i siada na piaskownicy. Zastanawia się nad przyczynami zachowania synka. Jest uroczy, a jednak bije dzieci, wyrywa zabawki, gryzie i szczypie. Podnosi też rękę na nią. Może to etap rozwoju? Może ma jakieś problemy i musi odreagować? Może w domu nie jest wystarczająco spokojnie?
 
Na plac zabaw wchodzi nastolatek z piwem i papierosem, siada obok mamy blondynka. Dmucha maluchowi w twarz. Miał trudny dzień. Nikt nie nauczył go radzić sobie z emocjami i szanować innych. Musi odreagować.

Jak znaleźć równowagę między akceptacją uczuć a stawianiem granic? Jak nie być zbyt miękkim, ani zbyt twardym? Co robić, kiedy dziecko jest agresywne? Przecież czasami faktycznie ma jakiś głębszy powód. Jestem przekonana, że nawet poważne powody nie usprawiedliwiają agresji. Nie chciałabym przyjaźnić się z kimś, kto swoje frustracje wyładowuje na mnie. Nie przyjmowałabym z cierpliwością ataków, bo przyjaciel zdaje trudne egzaminy, rozwodzi się, właśnie stracił pracę. A tak właśnie często zachowują się rodzice w stosunku do swoich dzieci. Znoszą ich bicie, histerie, bo przecież jest zmęczone, głodne, przeżywa trudne chwile.

Dzieci się frustrują, smucą, złoszczą. To jest w porządku. Wszystkie uczucia są w porządku, ale nie wszystkie zachowania należy akceptować. Złoszczące się dziecko można wysłuchać, utulić, uczyć sposobów radzenia sobie z emocjami. Nie pozwalajmy jednak, żeby biło, gryzło, kopało. Jeśli tak się zachowuje, najpierw stawiamy temu tamę.

  • Jeśli bije, zajmujemy się pobitym, a bijącego ignorujemy. Kiedy to nie wystarcza, przytrzymujemy bijące rączki.
  • Jeśli wyrywa zabawkę innemu, który nie potrafi poradzić sobie sam - my odbieramy zabawkę.
  • Jeśli na podwórku bije dzieci, zapowiadamy, że wychodzimy z placu zabaw, po pierwszym ataku na inne dziecko. I to robimy!
  • Kiedy bije nas, mówimy,  że nie mamy ochoty spędzać czasu z kimś, kto jest niemiły dla nas i przez cały wieczór czytamy książkę, ignorując jęczące dziecko.

Ważne, jest, żeby powstrzymać takie zachowania i nie pozwolić na utrwalenie się destrukcyjnego wyrażania emocji i przemocowego rozwiązywania konfliktów. Wszyscy znamy  ludzi, którzy w trudnej sytuacji krzyczą, rzucają przedmiotami, narzekają, albo szukają uwagi obnosząc ostentacyjnie "focha". Po latach powtarzania, nawyki są silne i trudno je zmienić. Psychoterapia sporo kosztuje. Koszty społeczne zmierzyć nie sposób. Te wszystkie nieudane związki, straconych przyjaciół, konflikty w pracy... Wiele z tego możesz swojemu dziecku zaoszczędzić, jeśli już teraz nauczysz je,  jak sobie radzić z trudnościami. Ale jeszcze raz, to ważne! nie zaczynaj od wysłuchania agresywnego dziecka.

Co robić, kiedy dziecko zachowuje się niewłaściwie?
  1. Przede wszystkim nie pozwól na utrwalenie się złych nawyków. Zignoruj (jeśli nikomu nie szkodzi) lub powstrzymaj negatywne zachowanie.
  2. Ucz wrażliwości na innych "Kiedy, bijesz Krzysia, to go boli. Zobacz. Płacze". "Kiedy zabierasz zabawkę, jest mu smutno". Rozmawiaj z dzieckiem o emocjach jego i innych.
  3. Pokaż konsekwencje zachowania "Dzieci nie chcą bawić się z kimś, kto ich bije." "Jeśli krzyczysz na mnie, nie mam ochoty Cię słuchać."
  4. Podpowiedz sposoby naprawienia błędu. Umiejętność przepraszania jest ważna, ale wymuszone przeprosiny nic nie dają. Dziecko rzuca przepraszam i ma z głowy. Podpowiedz jak poprawić sytuację, jak naprawić szkody. Naucz, że przepraszam, znaczy, że żałuję i nie chcę więcej tak robić.
  5. Ucz jak radzić sobie z emocjami i konfliktami na przyszłość. To szerszy temat. Więcej o emocjach pisałam już tu a o samokontroli tu . Czasem potrzebne jest też podpowiedzenie, jak zapytać o zabawkę, jak powiedzieć, że coś mi się nie podoba.
  6. Rozmawiaj z dzieckiem na bieżąco. Codzienny czas na rozmowę, najlepiej o stałej porze, np. przed snem, jest doskonałą okazją do wysłuchania dziecka. Wtedy możesz się dowiedzieć czego maluch doświadcza, jak się czuje, jakie ma problemy. Stworzony wcześnie nawyk codziennej rozmowy wzmocni Twój związek z dzieckiem i będzie procentował na różne sposoby. Między innymi taki, że zamiast wyładować frustrację na kimś innym, dziecko przyjdzie przegadać problem z Tobą.


czwartek, 23 marca 2017

Jak i po co uczyć dzieci samokontroli?

Smakowite, błyszczące lukrem ciastko pyszni się na talerzu. Za stołem przedszkolak wbija wzrok w ulubiony słodycz. Ślina zbiera się w ustach, zapach drażni nozdrza. Ale... dziecko nadal siedzi i nie wyciąga ręki. Dlaczego? Bo bierze udział w eksperymencie. Może zrobić to,  na co tak bardzo ma ochotę, czyli zjeść ciastko. Jednak jeśli poczeka na powrót badacza, który zaraz wyjdzie z pokoju i wróci za ok. 20 minut, dostanie drugi słodycz w nagrodę za wytrwałość. Co zrobi? Pierwsze dziecko pochłania ciastko zanim dorosły wyjdzie. Kolejne wącha, nadgryza, liże lukier. Jeszcze inne patrzy w drugą stronę, potem zamyka oczy. Niektóre wytrzymują całe dwadzieścia minut. Wtedy wraca badacz i  zgodnie z obietnicą wręcza premię wytrwałym.

środa, 18 stycznia 2017

Grupa różnowiekowa - dlaczego jest najlepsza?

W naszym przedszkolu prowadzimy grupy zróżnicowane wiekowo. W każdej z grup są dzieci od 2,5 do 7 lat. Wszystkie razem bawią się i uczą. Często rodzice zapisując dzieci mają wiele obaw, związanych z taką organizacją grupy. Czy starsze nie będą robiły krzywdy młodszym? Czy nie nauczą ich złych rzeczy? Czy starsi przy młodszych nie przestaną się rozwijać? Lęków jest wiele.

Na szczęście nasze dzieciaki na takiej organizacji grupy zyskują, a nie tracą. 

Dlaczego?

środa, 21 grudnia 2016

Jak rozwijać pewność siebie u dziecka?

Co zrobić, aby wychować  pewne siebie dziecko? Dziecko, które nie boi się wyzwań i pewnym krokiem idzie przez życie. Takie, które wykorzystuje swój potencjał i go rozwija, które stawia sobie cele i je osiąga. Nie boi się próbować i nie załamuje się przy pierwszym potknięciu?

Co robić, jeśli dziecko:
  • umniejsza własne możliwości,
  • powtarza "nie umiem, nie dam rady",
  • boi się nowości,
  • bardzo źle znosi porażki,
  • zbyt silnie ulega wpływom innych?

wtorek, 20 września 2016

Kto wychowa nasze dzieci?

Mail z podstawówki syna. Oferta szkolenia dla dzieci. A właściwie cyklu szkoleń, organizowanych przez firmę zewnętrzną. Mamy do wyboru 5 modułów. Większość rodziców optuje za dwoma z nich: z komunikacji. Jeden moduł trwa 90 minut. W tym czasie firma obiecuje nauczyć dzieci "kompetencji komunikacyjnych" dzięki, którym będą potrafiły odmówić osobom "zachęcającym je do niewłaściwych zachowań, np. spróbowania środków psychoaktywnych". Dzieci na zajęciach "zdobywają umiejętność mówienia nie".  Może zdobywają, ale nie zdobędą. Nie wyobrażam sobie jak dziecko w tak krótkim czasie ma nauczyć się mówienia "nie" w sytuacjach trudnych? Czy mając nieasertywnych rodziców po 1,5 godziny ono będzie asertywne?